Dlaczego tak się złościsz?

Złość to bardzo ciekawe zjawisko. Złościmy się na wszystko, na ludzi (żywych i martwych), na rzeczy i zjawiska. Potrafimy się nawet złościć na nic (znowu nic dzisiaj nie zrobiłem) lub  na brak czegoś (ciągle brakuje mi czasu i pieniędzy). Gniewu i złości prawdopodobnie uczymy się w okresie dzieciństwa, kiedy dorośli reagują na pewne bodźce (interpretowane jako złość) zmieniając postępowanie wobec dziecka. Dziecko w ten sposób uczy się wpływać na zmianę postępowania wobec niego (okazuje złość gdy chce zmienić swój stan). Potem gdy mamy do dyspozycji bardziej skuteczne narzędzia zmiany naszego położenia (werbalne), wolimy ich używać. Jednak ciągle w sytuacjach w których nie wiemy jak wpłynąć na rzeczywistość, a ewidentnie nam ona nie pasuje, powraca do nas stare dobre uczucie złości. Niestety w większości przypadków w niczym złość nam nie pomaga, a często przynosi odwrotny skutek do zamierzonego. Badania wykazały, że warto okazywać złość w warunkach konfrontacji (pod warunkiem, że nie chodzi o konfrontację siłową), wtedy, nazywana oburzeniem, złość może pomóc nam osiągnąć cel. Jednak nie zawsze pomoże nam długofalowo podtrzymać kontakt z adwersarzem, więc jeśli jest to osoba od której w jakimś stopniu zależymy, to lepiej jednak szukać rozwiązań typu win-win.
Zupełnie inaczej sprawa się ma z sytuacjami gdy odczuwamy złość, ale niewiele jesteśmy w stanie zrobić by zmienić swoje położenie. Jeśli będziemy złościć się na pogodę, to z pewnością się nie poprawi, za to poczujemy się jeszcze gorzej. W takich przypadkach warto zdać sobie sprawę z tego, że zmiana sytuacji leży w naszym interesie, ale nie leży w naszej gestii, po czym poszukać alternatywnych rozwiązań łagodzących złą sytuację, lub – jeszcze lepiej – odwracających ją na naszą korzyść.
Istnieje także trzecia możliwość, w której okazywanie złości pogorszy nasze położenie. Często dzieje się tak w przypadku otwartych konfliktów, gdy obie strony okazując złość eskalują konflikt na zasadzie „nie ważne ile strat poniosę, byle mój przeciwnik poniósł ich więcej”. Okazuje się też, że okazywanie złości w celu permanentnej zmiany sposobu zachowania np. naszego partnera jest zupełnie bezcelowe. Taka zmiana może nastąpić tylko w wyniku zmian podłoża zachowania, którym zazwyczaj są wierzenia, kryteria lub hierarchia wartości. Nie sprawisz by partner zaczął po sobie zmywać złoszcząc się na niego – konieczna będzie głębsza zmiana, a tę o wiele łatwiej osiągnąć w warunkach polepszonej zdolności do uczenia się, czyli pozytywnych emocji.
Pozostaje więc „jedynie” nauczyć się znajdywać chwilę między bodźcem a złośliwą reakcją, w której będzie można dokonać oceny z którą z trzech wyżej wymienionych sytuacji mamy do czynienia i dostosować swoje zachowanie tak, by przyniosło najlepsze długofalowo rezultaty.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s