Co robisz z całym tym bałaganem?

Zbyt często jesteśmy tylko tym co absorbujemy. Jeśli nasze ślady na ziemi to te, które ktoś zostawił w nas, to jesteśmy tylko odtwórcami czyichś ról. Świat dostarcza nieprzyjemnych bodźców, a my oddajemy mu kopniaka, którego zbiera ktoś najbliższy i oczywiście podaje dalej. Czasami tak niewiele trzeba by ten proces zatrzymać, zmienić i pokazać światu co dobrego dzieje się u nas w środku… Jeden moment pomiędzy bodźcem a reakcją, który należy tylko i wyłącznie do ciebie!

Altucher napisał o takim pomyśle, że Bic składa zapalniczki w wielkiej maszynie, do której wrzucane są wszystkie części i która trzęsie się tak długo aż zapalniczki wylecą już poskładane. Pewnie to bzdura, ale mi też się bardzo podoba ta idea. To się nazywa kreatywność. Wrzucasz w siebie wszystkie idee i trzęsiesz aż wyleci genialny pomysł. Ludzie też mają wejście i wyjście, od nas zależy co się dzieje w środku. Czy jesteś jak bezduszna maszyna, która produkuje tylko to na co się ją zaprogramuje, czy jak dziurawy worek ze śmieciami, który gubi po drodze śmieci jakimi go napełniono , czy jak magiczny cylinder, z którego nigdy nie wiadomo co wyskoczy? A może jeszcze kimś innym, kim chciałbyś być?
Image