No i z czego się tak nie cieszysz?

Często ludzie którzy śmieją się często i z byle czego są odbierani jako nie do końca normalni, naiwni, głupi. Niemniej takich ludzi lubimy bardziej niż innych. Ich śmiech działa przyciągająco i zachęcająco. Dlaczego jedni śmieją się bez ustanku z błahych powodów, a inni czekają na zbiegnięcie się tylu różnych dziwnych warunków uprawniających ich do uśmiechu, że sami już zapomnieli jakie to warunki były i bezpieczniej wobec tego zachować powagę? Rozmyślam o tym ponieważ fajnie byłoby mieć taki obniżony próg uśmiechu, w myśl zasady, że to nie życie nas uszczęśliwia, ale my uszczęśliwiamy życie. Jeśli zastanowimy się nad tym co generalnie powoduje uśmiech to pewnie dojdziemy do wniosku, że jest to jeszcze jeden, specyficzny rodzaj reakcji warunkowej. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ odruchy warunkowe są stosunkowo łatwe do nauczenia, robimy to całe życie, tyle że bardzo rzadko celowo.
W jaki sposób i na jakie bodźce wytrenować w sobie odruch uśmiechu? Otóż uśmiechamy się na wszystko co nie ma jednoznacznie negatywnego znaczenia, czyli wszystko co ma wydźwięk pozytywny i neutralny. Robimy to celowo i świadomie (potrzeba będzie dużo koncentracji i siły woli, ale już wiemy jak poradzić sobie z jednym i drugim), aż nie zauważymy, że uśmiech sam pojawia się na naszej twarzy z byle powodu. Jeśli ktoś wtedy nas się spyta: „No i z czego się tak cieszysz?” Odpowiadamy: „Bo potrzebuję naprawdę dobrego powodu żeby się Nie cieszyć”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s