Czy to jest na pewno najlepsza metoda?

Komu zaufać, jak się uczyć, gdzie się udać, czyli osiołkowi w żłoby dano…

Niestety nie mam jasnej odpowiedzi na to pytanie. Wiele zależy od słuchacza, jego predyspozycji i nastawienia. Bardzo dużo także zależy od samej implementacji metody. Na przykład znam szkoły które uczą metodą komunikacyjną i pozwalają by słuchacze zaglądali do podręczników podczas sesji pytań. Przy zachowaniu wszystkich innych parametrów metody, to jedno uchybienie stawia pod znakiem zapytania cały sens podejścia komunikacyjnego. Z żywiołowych i spontanicznych reakcji, lekcja zmienia się w ustne ćwiczenia gramatyczne, znane ze szkolnych ławek.

To pytanie zatem jest niekompletne. Należałoby zadać kilka pytań:

– Czy ta metoda jest najlepsza dla mnie?

– Czy miejsce w którym się uczę stosuje tą metodę zgodnie z jej założeniami?

– Czy lektor z którym mam zajęcia jest rzeczywiście taki dobry?

Prawie na pewno nie uda nam się odpowiedzieć na te pytania precyzyjnie, ale nie oznacza to, że mamy nie próbować. Byle nie za długo.

Woman - to be or not to be? Hesitation poster.Wiele godzin zostało zmarnowanych na wybór metody, szkoły, lektora. Wiele godzin, które poświęcone nauce przyniosłyby dużo rezultatów. Z drugiej strony kiepska, źle dobrana metoda lub beznadziejny lektor również może spowodować duże straty czasu. Rozwiązaniem tutaj jest złoty środek, czyli zamiast szukać najlepszej metody, szkoły i lektora, powinniśmy znaleźć dobrą metodę, szkołę i lektora. Reszta leży w rękach uczącego się ponieważ nawet najlepsza metoda nie jest w stanie skopiować wiedzy do naszej głowy (jeszcze, ale pracujemy nad tym).

Najskuteczniejszą metodą na świecie jest zabranie się do roboty i działanie. Znam ludzi, którzy czytali słowniki języka angielskiego (moim zdaniem najgorszy z możliwych sposób), by potem popisywać się znajomością wyrazów, o jakich przeciętny Anglik nie słyszał i nie usłyszy. Włożyli w naukę prawdopodobnie 300% czasu, jaki byłby potrzebny przy tradycyjnym uczeniu się, nie mówiąc już o uczeniu się nowoczesnym. Jednak działali i dopięli swego. Gdyby zastanawiali się czy to jest na pewno najlepsza metoda, wielu z nich zastanawiałoby się pewnie do dzisiaj, ale wyłącznie po polsku.

Jeśli więc zastanawiasz się nad tym dłużej niż jeden dzień to tracisz czas. Zrób sobie herbatę, usiądź w ciszy i spokoju w kuchni i poświęć tym rozważaniom tyle czasu ile uważasz za słuszne, ale zamknij ten etap raz na zawsze i bierz się do działania!

Nie uczę sie bo nie wiem od czego zacząć

Od czego zacząć naukę, jak się uczyć by się uczyć chciało.

Pewnie spodziewacie się jakiś zaawansowanych lingwistycznych porad w stylu zacznij od odmiany czasownika być. Jednak nic takiego nie napiszę ponieważ każdy jest na innym stopniu rozwoju i innym etapie nauki języka. Do tego wszystkiego każdy ma swoje własne preferencje dotyczące uczenia się, możliwości czasowe i motywację. Jest tylko jedna rzecz wspólna, dotycząca każdego człowieka przed którym stoi zadanie, a bez której nic jeszcze nie zostało zrobione. Tą rzeczą jest działanie. Jeśli jesteś w stanie działać, pchnąć się do przodu, zrobić pierwszy krok i kontynuować podróż bez względu na wszystko, osiągniesz swój cel. Brazylijskie przysłowie mówi: Tam gdzie jest działanie nie ma porażek, są tylko lekcje i zwycięstwa. Porażką jest tylko brak działania. Jeśli chcesz coś osiągnąć możesz i powinieneś już dzisiaj zrobić pierwszy krok. Nawet jeśli będzie to krok w złą stronę to dzięki temu dowiesz się tego i jutro już go zrobisz w dobrą stronę.

Niektórym ludziom to wystarcza. Pozytywna energia pcha ich tak mocno do działania, że napędzają się sami aż do osiągnięcia celu. To są ludzie zorientowani na proces. Dla innych wszystkie projekty przewyższające stopniem skomplikowania ugotowanie bigosu wymagają planu, a plan jest jak dowódca na wojnie – lepszy jakiś niż żaden. To są ludzie zorientowani na plan.

Pamiętajmy jednak, że tworzenie planu nie może przerosnąć praco i czasochłonnością samego projektu. Perfekcjonizm w planowaniu jest bardzo często powodem wiecznego odwlekania całego zadania.

33457613_s prepare failure

Rozplanowane pomysły czasami kończą się niepowodzeniem Pomysły bez planu czasami się udają. Pomysły bez działania na zawsze pozostaną mrzonkami.

 To w zasadzie mógłby być koniec tego postu. Jeśli zaczniesz działać już wygrałeś. Jeśli nie możesz działać ponieważ nie wiesz od czego zacząć – zacznij od celu.

Niektórzy wątpią czy są dostatecznie kompetentni by planować swoją własną naukę. Może powinien to za nich zrobić ktoś z wykształceniem, może potrzebują metodysty-nauczyciela? Być może. Jednak nawet najlepszy metodolog nie ma wglądu w wasze nawyki, preferencje i możliwości. Dlatego to jednak ty jesteś najbardziej kompetentną osobą by ułożyć plan swojego uczenia się.

Inni moi uczniowie często mówią, że nie potrafią sami zmotywować się do nauki i dlatego potrzebują „bata”. Ktoś mi wręcz powiedział: „Nie mogę się zebrać do nauki, weź mnie dzisiaj przecioraj, żebym zobaczył jak niewiele umiem”. Taki masochizm jest efektem postrzegania siebie jako dwóch odrębnych części. Jedna z nich jest rozsądna i „chcąca”, ale druga jest gnuśna i najchętniej leżałaby cały dzień. Te dwie części spiskują przeciwko sobie i szukają sojuszników w walce ze swoim wewnętrznym przeciwnikiem. Tym sojusznikiem miałby być właśnie srogi nauczyciel – bezlitosny sadysta, który jest w stanie wygrać bitwę o czas ucznia. Jeśli należysz do tego typu osób musisz pogodzić się z samym sobą i przekonać tą leniwą cząstkę siebie, że nauka jest przyjemna i można czerpać z niej przyjemność. Nie próbuj przekonywać się, że uczenie się jest słuszne, potrzebne, przydatne, ważne itp. To wszystko już wiesz. Musisz metodą prób i błędów znaleźć taki sposób uczenia się który cię autentycznie wciągnie i zainteresuje. Działaj!