Muszę mieć materiał przed oczami!

Podczas nauki metodą bezpośrednią obowiązuje zakaz zaglądania do materiałów pisanych. Wynika to z głębszego założenia, że lekcja ma na tyle na ile to możliwe imitować rzeczywistą sytuację komunikacyjną, co spełnia szereg funkcji:

– oswaja i uczy radzić sobie z niejednoznacznością – Kiedy uczysz się języka na początku wiele frustracji budzi brak zdolności rozumienia. Masz nadzieje, że wraz z poznawaniem języka to uczucie zniknie. Niestety tak się nie dzieje. Przygotuj się, że to uczucie będzie pojawiać się aż do momentu w którym ono zwycięży i przestaniesz się uczyć lub do końca twojego życia.

W sytuacji gdy masz otwarty podręcznik czy swoją ściągawkę, to w przypadku braku zrozumienia po prostu spoglądasz w dół. Jednak gdy nie możesz tej książki otworzyć, musisz nauczyć się radzić i wypracować pewne strategie, które są niezbędne w komunikowaniu się w obcym języku. Najprostszą z nich jest automatyczne pytanie „please repeat the question”, lub „I don’t understand the word sophisticated” itp. Proces ten, przez lingwistów zwany negocjacją znaczenia jest bardzo ważny i jeśli masz zamiar używać obcego języka to musisz być w tym mistrzem. Nie ma lepszej okazji do trenowania takich sytuacji jak nasza lekcja. Uważam że rozumienie obcego języka bez tych strategii jest co najmniej utrudnione.

uczy radzić sobie gdy jest się zdanym na własne siły. Nawet jeśli czasami jest z nami ktoś, na kogo językową pomoc możemy liczyć to konieczność interwencji takiej osoby jest odbieramy jako osobistą porażkę.

Uczy szybkiej reakcji na pytanie. Brak możliwości skorzystania z pomocy to brak dodatkowego czasu, w jakim możemy się „w myślach” przygotować na odpowiedź. Przygotowanie to zwykle oznacza szybkie tłumaczenie pytania na język ojczysty, ułożenie odpowiedzi, oraz powrotne tłumaczenie na język obcy. Taka naprędce sklecona ekwilibrystyka mentalna zazwyczaj kończy się porażką językową. Dlaczego? Ponieważ jest to coś na zasadzie zabawy w głuchy telefon z samym sobą, i to w dodatku w obcym języku. Jedyną dobrą drogą odpowiedzi na pytanie jest natychmiastowe jej rozpoczęcie w obcym języku, bez analizy i rozkładania pytania na czynniki pierwsze. Czy jeżdżąc na rowerze lub pływając zastawiasz się nad każdym swoim następnym ruchem? Nie? Ponieważ gdybyś spróbował, prawdopodobnie przewróciłbyś się lub utonął.

Mobilizuje do nauki słówek. Świadomość, że na lekcji nie można zaglądać w książkę sprawia, że słuchacze chcący uniknąć sytuacji w której nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie, bardziej prawdopodobnie zajrzą do książki w domach. Są to obserwacje poparte naszym doświadczeniem na lekcjach. Z drugiej strony lektor na naszych lekcjach stara się nie przedłużać momentów ciszy i stosuje techniki „wyciągania” słówek ze słuchacza aż do ostatecznego przetłumaczenia słówka na język polski.

Pozwala aktywizować się innym słuchaczom i podczas odpowiedzi innych słuchaczy – sytuacja nie do osiągnięcia jeśli pozwolimy zaglądać do książek z dwóch powodów: Po pierwsze nieznane słówko jest zbyt szybko podejrzane w książce, a po drugie zwykle nie odpowiadający słuchacze zagłębiają się w lekturę książki i tracą zainteresowanie tym co dzieje się na lekcji.

Jak w takim razie radzić sobie na lekcjach?

Podstawową sprawą jest poczucie luzu i bezpieczeństwa,12723111_speaking które możemy sobie zapewnić zaglądając do materiałów przed lekcją. Oczywiście nie chodzi tutaj o nauczenie się lekcji przed lekcją, ale samo przeczytanie (może nawet dwukrotne) pomoże w znaczny sposób przyswoić to co na lekcji będzie prezentowane. Zatem zawsze zalecam by w domu przejrzeć nie tyko to co było, ale wybiec trochę do przodu. Na lekcjach jeszcze nigdy się nie pomyliłem i jestem w stanie bez problemu wskazać osoby które do tego zalecenia się stosują. Nie tylko odpowiadają pewniej, ale również dłużej pamiętają słówka, ponieważ są zawsze o jedną powtórkę do przodu. Niestety oznacza to uczenie się w domu. Jeśli więc ktoś miał nadzieję, że nauczy się języka przychodząc na lekcję dwa razy w tygodniu, to niestety muszę go rozczarować. Praca w domu jest niezbędna. Dlatego jeśli uważasz, że jesteś wzrokowcem i musisz zobaczyć by zapamiętać, to ja mówię, że nie ma problemu. Oczywiście możesz patrzeć w tekst , ale w domu. Na lekcji nie udajemy, że rozmawiamy, tylko rozmawiamy, a kiedy ludzie rozmawiają to nie patrzą w kartki ani książki.

Reasumując nie neguję wcale stwierdzenia (chociaż sam w nie nie wierzę), że szybciej się uczysz spoglądając w tekst podczas ćwiczeń. Neguję jedynie sens takiego postępowania na lekcji metodą komunikacyjną. Polecam ucząc się w domu szukać swoich metod i eksperymentować.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s